Strona chudniesz-wygrywasz.pl nie jest już aktualizowana.
Aktualne informacje można znaleźć na stronie GacaSystem.pl
Gaca System
Przejdź na stronę gacasystem.pl
Zamknij okno aby przeglądać aktualną stronę. Zamknij

Chudniesz – Wygrywasz Zdrowie

Konrad Gaca
Konrad Gaca czytaj więcej

Konrad Gaca - Prezes Stowarzyszenia Walki z Otyłością, jedyny w Polsce specjalista żywieniowy Certified Nutrition Specialist i trener klasy Master amerykańskiej federacji PROPTA, zrzeszającej najlepszych specjalistów żywieniowych, trenerów na świecie, trener Europejskiej Federacji Fitness & Wellness, specjalista do spraw promocji profilaktyki prozdrowotnej, pomysłodawca kampanii prospołecznej Chudniesz – Wygrywasz Zdrowie, twórca programu
żywieniowo-treningowego o charakterze prozdrowotnym.

Certyfikat Private Trainers Association
"Specjalista ds. Żywienia"
certyfikat certyfikat

Ogólnopolska akcja
Schudnij z Konradem Gacą

Nie czekaj, podejmij wyzwanie! Zacznij odchudzanie jak setki ludzi w całej Polsce i za granicą.

Dołącz do nas!


Spójrz na mnie i do roboty

6 września 2013

26 – let­nia Marta Piskor dokonała z pozoru rzeczy nie­moż­liwej. Schudła aż o 109 kg i w niczym nie przy­pomina tej otyłej osoby, jaką była jesz­cze dwa lata temu. Cud? Nic z tego. Takie efekty daje kon­sekwentna realizacja założeń Gaca Sys­tem. Takich dokonujemy dużo więcej. Już w tę sobotę Pol­sat wyświetli pierw­szy odcinek „Fat Kil­lers. Zabójcy tłusz­czu”. Poznacie w nim szóstkę osób cier­piących z powodu otyło­ści. W kolej­nych odcin­kach będziecie mogli podziwiać, jak dzięki Gaca Sys­tem zmieniają się. Ty też możesz dokonać takiej prze­miany. Wystar­czy tylko, że zechcesz nam zaufać.

Dlaczego chciała Pani schudnąć?

Bo nie czułam się dobrze w swojej skórze. Na dodatek trapiły mnie różné kłopoty zdrowotne. Miałam wysoki cholesterol i nad­ciśnienie, cała rodzina mar­twiła się o moje zdrowie, a ja sama… chciałam być po prostu szczęśliwa: znaleźć miłość i móc podróżować, a nie być, jak kiedyś, kulą u nogi każ­dej wycieczki. Nie chciałam mar­twić się o to, że nie ma się w co ubrać, marzyłam o tym, by jak każda dziew­czyna móc pójść do dowol­nego sklepu i kupić ubranie, które oddaje moją osobowość.

Jak prze­biegało Pani odchudzanie ?

Zaczęłam korzystać z Gaca Sys­tem w połowie listopada 2011, a już po 6 tygo­dniach ważyłam 18,3 kg mniej, po następ­nych tygo­dniach waga spadała może troszkę wol­niej, ale sys­tematycz­nie. Wystar­czyło tylko skrupulat­nie prze­strzegać zaleceń. Robiłam to, bo bar­dzo chciałam dzięki akcji total­nie zmienić swoje życie: sama schud­nąć i pokazać innym, że można. Co dwa tygo­dnie korzystałam z wideokon­sul­tacji: roz­liczałam się z wyników, otrzymywałam wskazówki, programy i motywacje na kolejny okres. Przy­kładałam się do tego na maksa, czułam, że to dla mnie jedyna szansa, ostatni już dzwonek.

Pierw­sze wrażenia z pobytu w Lublinie?

Gaca Cen­trum jest super: to nowoczesne wyposażenie i profesjonalny zespół przyjaznych, a także sym­patycz­nych osób. Jestem pod wrażeniem całego zespołu zaan­gażowanych ludzi, którzy wkładają serce w to, co robią, i nie­samowitych efek­tów ich pracy. Dziesiątki tysięcy ton spalonego tłusz­czu i ludzi wdzięcz­nych za to, że wrócili do zdrowia oraz dobrego samo­poczucia, to mówi samo za siebie.

A sam pan Konrad Gaca?

To nie­samowity i bar­dzo sym­patyczny człowiek. Od pierw­szego kon­taktu mam poczucie, że on potrafi i chce mi po prostu pomóc, że jest to dla niego tak samo ważné jak i dla mnie.

On ma w sobie taką siłę, że potrafi zmotywować do walki, do cięż­kiej pracy nad sobą nawet wtedy, gdy już dawno straciło się nadzieję i dlatego jestem pod olbrzymim wrażeniem jego osoby. Jest odpowied­nim człowiekiem na swoim miej­scu. Bar­dzo cieszę się, że infor­macja o kam­panii poszła na cały świat, bo dzięki temu kolejne osoby mogą z niej skorzystać i w końcu zmienić swoje życie.

Od czego zaczęła się Pani przy­goda z odchudzaniem?

Dwa lata temu moja ciocia i mama zobaczyły w telewizji śniadaniowej roz­mowę zapowiadającą kolejną edycję akcji Chud­niesz – Wygrywasz Zdrowie, spraw­dziły stronę inter­netową i okazało się, że na casting na pilota akcji trzeba pojechać do Lublina. Zaczęły mnie namawiać na udział w tej akcji, nie wiem, czy bym się zgodziła, gdyby nie fakt, ze moja przyjaciółka ze studiów mieszka w okolicy Lublina, więc mogłam ją odwiedzić. To prze­ważyło. Pojechałam, to co zobaczyłam, bar­dzo mnie prze­konało, dodat­kowo była ogromna dawka pozytyw­nych emocji, ludzie z daleka. Miałam szczę­ście. Dostałam się do programu i się zaczęło. Właśnie mijają prawie dwa lata od tego czasu, a ja jestem o ponad 100 kg chud­sza.

Dokład­nie 109 kg. W sierp­niu ważyła Pani 65 kg Czy to już koniec pracy nad sobą?

Oczywi­ście, że nie. To jesz­cze nie koniec, bo teraz z diety muszę się prze­stawić na „nor­malne” życie, jedzenie, które pozwoli mi utrzymać upragnioną wagę. To program na całe życie. Już nauczyłam się, jak postępować, by utrzymać w ryzach swoją wagę. Nie porzucę trenin­gów i będę dużo mądrzej i ostroż­niej pod­chodzić do przyjem­no­ści stołu. Jesz­cze nie do końca potrafię powiedzieć, co się ostatecz­nie zmieniło, bo wciąż się coś zmienia.

Co mianowicie się zmienia?

Po pierw­sze wchodzę na swoje 4 piętro bez zadyszki i zatrzymywania się na odpoczynek w połowie drogi. Nie muszę się mar­twić, że jak usiądę na plastikowym krześle, to może się załamać, bo nie utrzyma mojego ciężaru. Bywa miło, kiedy w czasie wizyty w sklepie z ciuchami okazuje się, że potrzebuję znowu mniej­szy rozmiar.

Jedzenie też się zmieniło?

Odkryłam nowe produkty i nowe smaki, nawet nie wiedziałam, jak ciekawie można je kom­ponować, by dieta nie była monotonna. Na pewno jem lepiej, mniej i bar­dziej świadomie. Picie więk­szych niż kiedyś ilo­ści nie­gazowanej wody mineral­nej też już mi weszło w nawyk.

Warto było zrobić taką rewolucję w swoim życiu?

Jasne, to oczywiste! Mam z tego tylko same korzy­ści i satys­fak­cje. Lep­sze zdrowie, samo­poczucie, wygląd. A teraz, kiedy po publikacji zdjęć z ostat­niej sesji na Facebooku „laj­kują” mnie znajomi i nie­znajomi, mam dodat­kową motywację do dal­szej pracy. Zaś wszyst­kim, którzy mają problemy z wagą, mogę tylko powiedzieć, da się! Zwłasz­cza, że w czasie diety nie jesteś sam, bo motywują cię kon­sul­tanci. Więc się nie zastanawiaj się, spójrz na mnie i do roboty!

Zakoń­czyła Pani wyprowadzenie z diety. Jak teraz żyje się i odżywia samodziel­nie. Nie boi się Pani powrotu otyłości?

Pewien nie­po­kój na pewno jest. Nie żyje się według kartki z roz­piską, tylko trzeba samemu brać odpowiedzial­ność za to, co się je. Dlatego uważam, że jesz­cze nie czas na składanie mi gratulacji. Dlatego jak za rok czy dwa nadal będę trzymała wagę i poprawiała formę, to dopiero wtedy proszę mi gratulować.

Nie zamierza Pani rezygnować z trenowania?

Nie, nigdy w życiu! O dziwo polubiłam ruch.

Czemu o dziwo?

Kiedyś to było dla mnie nie­pojęte. Już samo wchodzenie po schodach było jak naj­trud­niej­sze ćwiczenia fizyczne, a teraz czuję satys­fak­cję po odbytym treningu. Chciałabym też wsiąść na rower po kil­kunastu latach prze­rwy, bo jak widzę ludzi na rowerach, to im zazdrosz­czę. Nie­długo mam urodziny i myślę, żeby sobie zrobić taki prezent.

W sobotę rusza emisja programu „Fat Kil­lers. Zabójcy tłusz­czu” prowadzonego przez Kon­rada Gacę. Będzie go Pani oglądać?

Oczywi­ście. Jestem bar­dzo ciekawa, jak to będzie wyglądało. Będę nagrywać kolejne odcinki, żeby póź­niej móc je w spo­koju zobaczyć. Sama przez to prze­chodziłam i teraz ciekawi mnie, jak ja będę to wszystko odbierać.

Inne wpisy, które mogą Cię zainteresować:

62– letni Stanisław Pizoń po 8 miesiącach życia z Gaca Sys­tem jest 58 kg lżej­szy. Moja praca polega na kon­tak­tach z wieloma ludźmi, a jej efekty w dużej mierze zależą także od tego, jak mnie postrzegają inni. Po ukoń­czeniu studiów na war­szaw­skiej SGPiS prze­niosłem się do Lublina i zawodowo związałem się z PZU. Jestem już 30 lat agen­tem ubez­pieczeniowym i od tego, jak mnie oceniają inni, wiele zależy. A teraz lepiej widziani, bar­dziej godni zaufania, są na ogół ludzie dynamiczni, młodzi, szczupli. A ja mam 62 lata, jesz­cze nie­spełna rok temu ważyłem 145 kg.

Co robić, żeby schud­nąć albo nie przy­tyć? Prze­myślana dieta i aktyw­ność fizyczna to recepta znana wielu osobom. Nie­stety, nawet naj­lep­sze metody mogą okazać się nie­skuteczne, o ile nie zadbamy o tak pod­stawową sprawę, jaką jest sen.

Chcesz otrzymywać newsletter?

Kategorie

Aktualności z regionu